Krasnoludy, które widzą nasze dzieci

Jeśli nie wierzysz w gnomy, elfy i trolle, wcale tak nie jest
Oznacza to, że nie ma ich w tym świecie. Właśnie stałeś się dorosłym
zbyt stary i stracony kontakt z dzieciństwem. Dlaczego kochanie
wierzyć w cuda? Tak, ponieważ patrzy na ten świat szeroko
oczy otwarte i oczekuje od niego magicznych darów. I świat
chętnie się spotkam …

Pierwsza historia. Pro gnome, który rozbawił jednego brata i
przestraszony innym …

Ta historia rozpoczęła się w 1948 roku. w wolności w Missouri.
Dan Bortko był dość mały, kiedy jego rodzina przeniosła się tutaj
Kansas. Dom, w którym zaczęli mieszkać, został zbudowany w latach 20-tych XX wieku
ostatni raz był pusty. Na szczycie wzgórza był dom
dalej była stara stodoła …

Minęły cztery lata i raz z pięcioletnim Danem coś się stało
co nazywamy cudem. Chłopiec spał w pokoju wraz z dwoma młodszymi
bracia. W środku nocy coś go obudziło. Dan otworzył oczy: w
stopą łóżka był stary mężczyzna o bardzo niskim wzroście. On miał
duży nos i długa biała broda. Starzec wyglądał jak gnom
kartki świąteczne. Nosił na przykład skórzane szorty
Niemiecki styl. W rękach człowieka palącego papierosy
rurka.

Dan był tak zaskoczony, że nawet się nie bał i tylko we wszystkich oczach
spojrzał na swojego gościa. Krasnolud także w milczeniu spojrzał na chłopca
uśmiechnął się, mrugnął do niego i zniknął w szafie.

Potem Dan, patrząc przez okno sypialni, często widział
mali ludzie i zawsze – w pobliżu starej stodoły. Kiedyś on
nawet narysował krasnala, który odwiedzał go nocą. Kiedy to
zdjęcie widziało młodszego brata Dana, Billa, był bardzo przestraszony i
wybuchnął płaczem. I ilekroć nieszczęsny rysunek natknął się na Billa
na oczy dziecko uderzyło łzami. Jak widać, jeden brat jest krasnoludem
rozbawiony, a drugi przestraszony – być może dlatego, że był
kapryśny i podstępny. Jeśli chodzi o rodziców, zostali
nieświadomy i wierzył, że Dan ma jakiegoś wyimaginowanego przyjaciela
chłopiec często mówi …

Druga historia. O krasnalu, który nadszedł sztorm …

Dzisiaj Dave Barsalow jest przystojnym Amerykaninem w średnim wieku, ale on
dobrze pamięta prawie bajkową historię, która mu się przytrafiła
dziesięć lat. Dave mieszkał wtedy w Nowym Jorku – z jego
rodzice, siostra i babcia.

… Tej nocy nastąpiła silna burza z piorunami i chłopiec obudził się z bułek
grzmot Był sam w swojej sypialni. Nagle w szumie wiatru i ryku
Heaven Dave słyszał więcej dźwięków. To był jęk lub wycie,
ale nie przypominał ludzkiego płaczu ani skowytu zwierzęcia.
Chłopiec czuł się nieswojo. Przez chwilę wciąż leżał zawinięty
w kocu, ale potem nie mógł tego znieść, wstał z łóżka i klapsował
Pokój babci, który był bliżej niż inni. Dave cicho pociągnął nosem
babci pod kocem nie chciał jej obudzić. Jednak kobieta nie jest
spał. Przytuliwszy wnuka, przyciągnęła go do siebie i zapytała szeptem:

– Boisz się?

– Babciu, a co to jest wycie? – z kolei zapytałem
chłopiec

„To wycie wiatru” – odpowiedziała kobieta.

„Nie, to ktoś żywy” – upierał się Dave. – Nie rób tego
słyszysz?

„Moja droga, nikogo tam nie ma” – powiedziała babcia z przekonaniem. –
Zamknij oczy i śpij.

Dave zdał sobie sprawę, że nie była już skłonna do rozmowy i zrobiła to
udawać, że zasypia. W rzeczywistości słuchał z uwagą dźwięków
pochodzący z ulicy. Teraz dziwne wycie już się poruszało
poruszające się stworzenie. Zaokrąglając się do domu, podszedł do ściany z tyłu
który był pokojem babci, a więc był w niektórych
dwie stopy od chłopca …

Dave kłamał, bojąc się ruszyć, i zastanawiał się, dlaczego jego
Babcia tego nie słyszy. I nagle uświadomił sobie, że była sprawiedliwa
udając – udając, że już go nie straszy …

Po pewnym czasie wycie stało się spokojniejsze, burza także stopniowo
uspokoił się. Dave zasnął. Budząc się, zobaczył światło słoneczne,
przedzierając się przez zasłony. Babci nie było w pokoju, a chłopca
poszedł jej szukać. Pokój dzienny i kuchnia były puste, a Dave zdecydował o tym
babcia na podwórku. Otworzył frontowe drzwi i zamarł ze zdumienia.

Uzbrojona w szmatę kobieta wyprała ganek z brudu
ślady pozostawione przez czyjeś małe stopy. Wydawało się, że tak
odziedziczył noworodka lub mechaniczną lalkę.

– co to jest? – zawołał Dave z podziwem. – Babciu, co ty
robisz?

Ale potem za nim rozległy się głosy matki i siostry. Babcia
surowo przycisnęła palec do ust i skinęła chłopcu, żeby wszedł
w domu, a ona kontynuowała sprzątanie. Więc, poza nią i Dave’em, nikt
zobaczyłem uderzające ślady. Kilka razy chłopiec próbował
zapytaj babcię o nocnego gościa, ale albo się roześmiała, albo
udawał, że nie rozumie jej wnuka.

Like this post? Please share to your friends:
Leave a Reply

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: