Zaczep okazał się duchem

W rosyjskojęzycznym sektorze sieci Internet zyskuje na popularności
historia, która wydarzyła się pod koniec lutego tego roku, kiedy
Argentyński Pedro Peroni z San José de la Eskina, prowincja
Santa Fe) prowadził w swoim samochodzie młodego faceta, który, sądząc
dookoła pochodził z innego świata.

Takie horrory, nie wspierane przez żaden film ani zdjęcie, w
World Wide Web, jak mówią, to dziesiątka. Dlaczego ta historia
nagle okazało się tak popularne?

Faktem jest, że Pedro Peroni jest bardzo człowiekiem
poważny i szczery, po prostu nie jest w stanie żartować
i baśnie, zwłaszcza na poziomie telewizji.
Ludzie telewizyjni też nie są zainteresowani tą sprawą.
(Obejrzyj wideo ze spotkania z dziennikarzami Peroni, pokazane na
lokalna telewizja, tuż poniżej), ponieważ od jednej rzeczy „historia horroru”
pijany chłop, a kolejną rzeczą jest historia solidnego człowieka,
szanowany katolik, którego prawdziwość słów jest gotowa
poświadcz wszystkich w San José de la Eskina – aż do burmistrza miasta
małe miasteczko (mniej niż 7 tysięcy mieszkańców).

I tak było:

Pedro Peroni wracał swoim pół-użytecznym SUV-em
rodzinne miasto, kiedy na autostradzie zostało „zatrzymane” przez autostopowicza –
młody chłopak około siedemnastu lat. Nic nie było
niezwykłe, może z wyjątkiem ciszy, ponieważ jest nastolatkiem
powiedział mu tylko, że pochodzi z Arigi (sąsiedniego miasta) i
jednak do San José de la Eskina trzeba wylądować
trochę wcześniej, mówią, powie gdzie.

Tak się stało, na skrzyżowaniu przed San José de la Eskina
nastolatek poprosił Pedro, żeby zatrzymał samochód. I wtedy mężczyzna poczuł zapach
dziwny zapach czegoś płonącego, który szybko wyskoczył z samochodu i
sprawdził swój samochód osobowy pół-samochód. Nie znajduję niczego
niebezpieczny, Peroni wrócił do kokpitu – a nastolatek zniknął: on
jakby wyparował, ponieważ wydostanie się z samochodu niezauważone i natychmiast
ucieczka dla osoby w takiej sytuacji była po prostu nierealna
ponieważ krąg był otwartą przestrzenią – polem. I na tym polu
w dowolnym kierunku – nikt.

Pedro wsiadł do samochodu, a potem zrozumiał, skąd pochodzi smród: guma
dywanik pod stopami nastoletniego pasażera stopił się, pozostawiając jasny
ślady butów. Tu przyszedł do Peroni, na którym zatrzymał się
skrzyżowanie, którego jedna z dróg prowadzi na cmentarz …

Like this post? Please share to your friends:
Leave a Reply

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: